Bycie bogatym, przeciętność i ambiwalencja
Ludzie lubią twierdzić, że bogactwo można osiągnąć wyłącznie przy pomocy złudnego losu (np. wygranie pieniędzy w Lotto).
Dlatego też, jeżeli ktoś własną pracą dorabia się kokosów to ich boli, bo uświadamiają sobie, że mogli zrobić to samo, a nie zrobili
Zatem lepiej być bogatym czy przeciętnym?
Poniższa myśl pochodzi z książki Denisa Waitley'a pt. "Być najlepszym".
Ludzie cieszą się, gdy ktoś wygrywa miliony dolarów na loterii, ale mają ambiwalentne [dwuznaczne] odczucia wobec jednostek, które świetnie prosperują dzięki własnemu wysiłkowi. Podejrzewają niejednokrotnie, że ten ktoś albo oszukuje, albo jest szczęściarzem, albo korzysta z finansowego wsparcia innych. Tak czy inaczej, traktują kogoś takiego nieufnie i niechętnie o nim myślą, ponieważ stanowi drażliwe przypomnienie, czym samemu mogłoby się być, gdyby się nie wpadło w objęcia przeciętności.
Czy Ty też myślisz podobnie?
Proszę, dodaj swój komentarz i podziel się swoimi przemyśleniami poniżej.
Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:
- getting things done czyli sztuka bezstresowej efektywności pdf
- ambiwalencja
Brak podobnych wpisów.












Kurczę... artykuł wisi na stronie już tak dłgo, a jeszcze nikt go nie skomentował?
A co Ty sądzisz o tym, co napisałem?